Strona główna     Aktualności     Kalendarz imprez     O projekcie     Kontakt  
 
 

Wypocznij aktywnie  
na Krajnie nad Notecią

poznaj
piękno Krajny

Zapraszamy
na zielone szlaki doliny Noteci

Turystyka i przyroda
Krajna – Kraina Turystyczna
Informacje praktyczne
 
 
Kategoria: Krajna – Kraina Turystyczna - Dział: Z kart historii


Mapa
Regiony
Leksykon miejsc
Z kart historii
Gwara Krajeńska
Kuchnia Krajeńska

dzieje Łobżenicy 2

Gmina: Łobżenica, miejscowość: Łobżenica
Tagi: historia,

Sytuacja, jaka wytworzyła się w zaborze pruskim po roku 1864, a zwłaszcza po roku 1870, pozwoliła w całej pełni zatriumfować kierunkowi pracy organicznej.
Przełom dwóch wieków, XIX i XX, przyniósł poważne zmiany w Poznańskiem. Rezultaty działalności Komisji Kolonizacyjnej w ziemi nadnoteckiej były mizerne, chociaż stale utrzymywała się na tym terenie przewaga liczebna Niemców nad Polakami. W 1910 r. Niemcy stanowili w pow. wyrzyskim 50,9% ogółu ludności, tj. 34235 mieszkańców w stosunku do ogólnej liczby mieszkańców.
W samej Łobżenicy sytuacja przedstawiała się podobnie. Niemiecka większość stowarzyszona była w organizacjach finansowanych przez władze państwowe. Działały tutaj takie organizacja jak: Krüger - Verein kierowana przez Pfankucha, Frauen - Verein für die Ostmarken kierowana przez Annę Genschmer. Ona też kierowała działalnością Towarzystwa Samopomocy Kobiet. Nauczyciel Brummund prowadził Stowarzyszenie Nauczycieli. Inne organizacje pośrednio finansowane to: Męski Chór „Concordia”, Ochotnicza Straż Pożarna, Towarzystwo Cyklistów i Towarzystwo Kręglarskie.
Polską mniejszość w mieście reprezentowali przede wszystkim kierownik szkoły w latach 1849-1891 Marcin Seyda, który jeszcze po przeniesieniu na emeryturę bardzo aktywnie działał wśród Polaków. Innym znanym działaczem był kupiec Billert, posiadający w Łobżenicy sklep kolonialny. Podejmując rozbudowę swego przedsiębiorstwa i uruchomienie hurtowni polskiej, której w Łobżenicy brakowało, zaciągnął pożyczkę gwarantowaną listami zastawnymi. Ponieważ nie zdołał zwrócić pożyczki w terminie, w 1883 roku nieruchomość jego została wystawiona na sprzedaż. Niemcy próbowali wprawdzie nabyć nieruchomość, ale wyprzedził ich Franciszek Byczek - kupiec z Czarnkowa. Począwszy od 1 IV 1886 r. stale rozbudowywał swoje przedsiębiorstwo, pomagając w ten sposób ludności narodowości polskiej.
Organizacją narodowej obrony społeczeństwa polskiego w zaborze pruskim było Towarzystwo „Straż”. Najwybitniejszym organizatorem i działaczem „Straży” na ziemi nadnoteckiej był dr Roman Komierowski z Nieżychowa w pow. wyrzyskim. W 1907 r. panował prawdziwy urodzaj na wiece, w którym prym wiodła „Straż” pow. wyrzyskiego.
„Dnia 11.08. odbył się w lokalu (Franciszka) Byczka pierwszy wiec „Straży” w Łobżenicy. Uczestniczyła w nim pokaźna liczba obywateli miasta, a także włościan. Ziemianie natomiast nie dopisali, przybył tylko właściciel Bielaw - Jakubowski, który też objął przewodnictwo wiecu. Godzinne przemówienie naświetlające cele i zadania „Straży” wygłosił starosta Leitgeber. Na koniec wezwał zebranych do przystąpienia do Towarzystwa. Apel ten poparł Wiktor Detleff z Nakła. Kilkudziesięciu obywateli zgłosiło swój akces”.
„Straż” zdołała przyciągnąć do siebie kilka innych organizacji, w tym między innymi „Sokoła”. Gniazda „Sokoła” były ośrodkami skupiającymi Polaków. Oprócz gimnastyki uczono w nich patriotyzmu, wychowując w ofiarności, obowiązkowości, karności, kształtując ducha narodowego. W 1914 r., krótko przed wybuchem wojny założono organizację „Sokoła” w Nakle i Wyrzysku. W Łobżenicy Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” współdziałało z reaktywowanym bractwem strzeleckim.
Wybuch wojny w sierpniu 1914 roku ludność powiatu wyrzyskiego przyjęła z mieszanymi uczuciami. Niemcy byli na ogół dobrej myśli. Wśród Polaków panowały rozmaite nastroje. W starszym pokoleniu górowały obawy przed skutkami wojny. Prawie powszechnie wierzono jednak w ostateczną klęskę Niemiec i szybkie zakończenie działań wojennych.
Rewolucja listopadowa 1918 roku, która swym zasięgiem ogarnęła całą Rzeszę Niemiecką, dotarła także na zamieszkiwane przez ludność polską wschodnie prowincje Prus. W ślad za nią nadeszły z Berlina dyrektywy rządu socjaldemokratycznego, zalecające tworzenie Rad Robotniczo - Żołnierskich, które miały zahamować dalszy rozwój rewolucji i powstrzymać dążenia w kierunku kolejnych przemian społecznych.
Wyrzyska Rada Robotniczo Żołnierska ukształtowała się jako pierwsza na tym terenie. Rada łobżenicka została utworzona 19 listopada 1918 roku i natychmiast przejęła władzę w mieście. Na gmachach urzędowych wywieszono czerwone sztandary, a z pomieszczeń usunięto portrety pruskich dostojników.
Nieco wcześniej, bo 10 listopada 1918 roku, centralny Komitet Obywatelski w Poznaniu, działający dotąd w konspiracji, ujawnił się i przemianował na tzw. Tymczasową Naczelną Radę Ludową (NRL). Powołano 3 - osobowe kierownictwo, które nazwano Komisariatem NRL. Oficjalny komunikat o ukonstytuowaniu się Komisariatu ogłoszona 14 listopada. Funkcję komisarzy powierzono ks. Stanisławowi Adamskiemu, Wojciechowi Korfantemu i Adamowi Poszwińskiemu. Obok nich dużą rolę spełniali: Władysław Seyda (z Łobżenicy), Wojciech Trampczyński i Celestyn Rydlewski. W Wyrzysku utworzono jeszcze we wrześniu 1918 r. z inicjatywy aptekarza Sambergera Komitet Obywatelski, ujawnił się 20 XI jako Powiatowa Rada Ludowa. Nieco później powołana została Rada Ludowa w Łobżenicy. W skład łobżenickiej Rady Ludowej weszli: Józef Reinholz - prezes (aptekarz, autor pierwszej monografii Łobżenicy), Alojzy Żendowski (kupiec), Jan Tomczyk (murarz), Jan Misiak (urzędnik bankowy) i Teofil Bethke (kupiec) - jako członkowie.
Józef Reinholz napisał później: „nie od rzeczy będzie wspomnieć, że praca [Rady] była nie tylko ofiarna, ciężka ale i niewdzięczna. Wspomnieć należy, że Rada Ludowa wyszukiwała ludzi zdatnych z pomiędzy swoich [Polaków], którzy podług jej zdania zdolni byli zastąpić urzędników obcej nam narodowości [...]. Również Rada Ludowa wskazywała jeszcze za okupacji pruskiej ochotnikom, dążącym do wojsk polskich, dogodne przejścia przez linię demarkacyjną, obsadzoną wówczas przez osławiony Grenzschutz. Częste rewizje domowe za bronią, papierami, zapiskami itd., dokonywane przez Grenzschutz u członków Rady Ludowej tak w dzień jak i w nocy, a nawet zamierzana deportacja nie odstraszały ich od raz rozpoczętej pracy”.
Wymykanie się władzy z rąk zaborców oraz przejmowanie jej przez Polaków spotęgowało niepokój Niemców. Rozpoczęli więc starania zmierzające do utrzymania swych wpływów na obszarach, które z ogromną skrupulatnością od ponad stu lat próbowali zgermanizować. W tym celu pod pretekstem troski o bezpieczeństwo prowincji i wschodniej granicy państwa niemieckiego zaczęto kierować do Wielkopolski, w tym i na ziemię nadnotecką oddziały Grenzschutzu.
 26 grudnia 1918 r. do Poznania przyjechał Ignacy Paderewski entuzjastycznie witany przez tysiące mieszkańców. Następnego dnia doszło do manifestacji niemieckiej, przeciwdziałania ze strony Polaków i nieoczekiwanego dla obydwu stron wybuchu walk.
Wiadomości o wydarzeniach w Poznaniu szybko dotarły na prowincję. Szczególne znaczenie w tej sytuacji uzyskała linia Noteci, oddzielająca Wielkopolskę od Pomorza Zachodniego i Bydgoszczy, stanowiąca duże zagrożenie dla strony polskiej. 2 stycznia 1919 r. w rejonie Nakła powstańcy przekroczyli linię tej rzeki i docierali aż do Miasteczka, Wysokiej i Łobżenicy. Były to najdalej na północ wysunięte placówki powstańcze. W wyniku tej akcji Niemcy utracili kontrolę nad linią kolejową Bydgoszcz - Piła, która miała dla nich znaczenie strategiczne. Powstańcy zatrzymywali pociągi niemieckie i konfiskowali broń. Zdobyli w ten sposób kilka dział, kilkanaście ckm i lkm, dużo broni ręcznej i amunicji. Patrole z Nakła podchodziły pod Bydgoszcz (Ślesin) i pod Piłę (Wysoką). Jednocześnie zajęcie Łobżenicy otwierało drogę na Złotów i dalej na Chojnice i Bory Tucholskie. Fakt ten miał decydujące znaczenie dla dalszego rozwoju wydarzeń w tym rejonie.
Reakcja Grenzschutzu na wydarzenia wyrzyskie była natychmiastowa. Do natarcia z Piły na Wysoką przygotowywał się 149 regiment piechoty pod dowództwem podporucznika rezerwy Heistera. Jednocześnie z Więcborka wyruszały oddziały Grenzschutzu na Mroczę, Nakło oraz z Bydgoszczy na Ślesin i Nakło.
W zaistniałej sytuacji dowódca oddziałów powstańczych w Nakle ppor. Edmund Bartkowski, wydał rozkaz podjęcia kontrakcji z Wyrzyska na Wysoką. Wysłał w tym celu 6 stycznia z Nakła pomoc w sile oddziału kłeckiego pod dowództwem Józefa Lubińskiego oraz oddziału artylerii. Punktem zbornym dla powstańców była zagroda Jana Walocha w Czajczu. Dowództwo nad całością akcji objął ppor. Teofil Spychała z Liszkowa. Podczas walk o Wysoką dodatkowe wsparcie w postaci oddziału ochotników zorganizowała Rada Ludowa w Łobżenicy. W skład tego oddziału wchodzili: Tadeusz Góra, Jan Mrotek, Skajda, Władysław Żendkowski, Antoni Sztypka, Aleksander Modrak, Franciszek Paluszkiewicz, Zygfryd Bethka, Pawelczak, Bolesław Grochowski, Bagniewski Maciej, Walczak Stanisław, Franciszek Betscher, Bolesław Walkowski, Jan Grochowski, Stanisław Tymczyk, Władysław Tymczyk, Paweł Ciepłuch, Bolesław Piątek, Władysław Piątek, Franciszek Piątek, zginęli w walce: Wojciech Kluczka i Jan Orliński. Niepowodzenia oraz umowa Naczelnej Rady Ludowej z Niemcami zmusiły powstańców do wycofania się za Noteć.

Dnia 16 lutego 1919 r. Niemcy zmuszone zostały do zawarcia rozejmu w Trewirze, który formalnie kończył Powstanie Wielkopolskie. Ustalona wówczas linia demarkacyjna miała stanowić skuteczne rozdzielenie stron walczących.
Polakom w Łobżenicy powstanie nie dało wolności. Trzeba było czekać na wyzwolenie, aż do czasu podpisania traktatu wersalskiego. W mieście nastał teraz czas szykanowania i prześladowania ze strony Grenzschutzu. Rewizjom, grabieżom i aresztowaniom nie było końca. Szczególnie represjonowani byli księża, a przede wszystkim ks. Stefan Schoenborn z Krostkowa, ks. Filip Hoffmann z Wysokiej, ks. Ignacy Kowalski z Glesna oraz ks. Alfons Kaczmarek z Wyrzyska. Ze stanowiska burmistrza zwolniony został dotychczasowy burmistrz Schülke. Na jego miejsce wyznaczono burmistrza komisarycznego Lehmanna.
Grenzschutz nie cofnął się także przez zastraszaniem miejscowej Rady Ludowej. Szykany wobec jej członków wzmogły się zwłaszcza po proteście skierowanym na początku kwietnia do marszałka Focha w Paryżu przez Zarząd Zjednoczonych Rad Ludowych Nadnoteckich z siedzibą w Wolnym Czarnkowie. Protest przeciwstawiał się twierdzeniu o rzekomo czysto niemieckim charakterze obwodu nadnoteckiego. Dla poparcia protestu Rady Ludowe w Bydgoszczy, Łobżenicy, Fordonie i Koronowie zorganizowały w sierpniu wiec. Na okupowanym terenie zasadnicza działalność polityczna prowadzona była jednak w konspiracji. Jawnie działali tylko starostowie jako delegaci Rad Ludowych przy landratach.
Ostateczna decyzja o granicach została zatwierdzona w Wersalu 28 czerwca 1919 r. Z ziem zaboru pruskiego na odcinku frontu północnego do Polski nie wróciła Piła, ziemia wałecka i złotowska. Jednakże granica ustalona na Noteci zwracała Polsce powiat chodzieski i wyrzyski, północną część powiatu czarnkowskiego i wieleńskiego, czyli obszar utracony w toku powstańczych walk.
      19 stycznia 1920 r. wojsko polskie zaczęło zajmowanie przyznanych terenów. Powiat wyrzyski przejmował 7,8 i 9 Pułk Strzelców Wielkopolskich. W baonie kcyńskim 9 pułku znajdowały się dwie kompanie wyrzyskie. Wojsko wkraczało na teren pow. wyrzyskiego z dwóch kierunków, z Nakła i z Osieka. 22 stycznia wojsko polskie wkroczyło do Wyrzyska zaś 23 stycznia do Miasteczka Krajeńskiego. Wkraczającymi do Łobżenicy żołnierzami 7 Pułku Strzelców Wielkopolskich (późniejszy 61 Pułk Piechoty Wielkopolskiej) dowodził porucznik Stanisław Bujakiewicz. Wojsko witano wyjątkowo uroczyście. W niedzielę dnia 25 stycznia o godzinie 1110 Łobżenica powróciła więc znów pod panowanie polskie.
Ludność niecierpliwie oczekiwała przybycia swoich oswobodzicieli a miasto przybrało szatę odświętną i tonęło wprost w powodzi zieleni, emblematów i barw narodowych. Pracami dekoracyjnymi zajmowali się obywatele: Alojzy Żendkowski, Jan Misiak, Piątkowie Kazimierz, Władysław, Bolesław i inni, i wywiązali się ze swego zadania wprost po mistrzowsku. Jako nasz oswobodziciel wkroczył do Łobżenicy 7 Pułk Strzelców Wielkopolskich, który przybył do nas z Wysokiej. Wojsko przywitał prezes ówczesnej Rady Ludowej [Józef Reinholz] na Starym Rynku a Magistrat, chociaż w składzie niemieckim, [z inicjatywy autora] nazwał później ku uczczeniu owej chwili pamiętnej i historycznej Stary Rynek „Placem 7 Pułku”. Na przywitanie odpowiedział dowódca pułku Bujakiewicz, zasłużony bohater powstańczy spod Leszna, słowa dziękczynne za serdeczne przyjęcie. Następnie rozcina mieczem kajdany symboliczne z papieru, którymi związane były dziewicom tutejszym ręce, na znak, że Polska oswabadza ziemie, które przez 146 lat jęczały w kajdanach pruskiej niewoli. Obywatele miasta podejmują pułk gościnnie na Starym Rynku ciepłą strawą, papierosami, łakociami i konfiturami, jednym słowem wszystkim, co tylko żołnierz mógł sobie życzyć lub też wymarzyć.”
Podczas wkraczania wojska polskiego do Łobżenicy miał miejsce mały incydent. Kiedy, „biły dzwony naszego prastarego kościoła [katolickiego], oznajmiając jakoby „urbi et orbi”, że nadchodzi chwila pamiętna, chwila wzniosła, która powinna się zaryć w sercu każdego obywatela Polaka. Prośba o bicie w dzwony w tej tak wzniosłej i historycznej chwili została wysłana z ramienia Rady Ludowej do tutejszego dozoru gminy ewangelickiej, lecz na to nadesłano na piśmie odpowiedź do rąk Prezesa Rady Ludowej [Józefa Reinholza] godzinę przed wkroczeniem wojsk naszych tejże treści, że dozór ewangelickiego zboru w zasadzie nie jest przeciwny temu, lecz prosi o stawienie ludzi, którzy by dzwonili. Podpisy swe pod dokumentem uwiecznili [...] pastor [Robert] Krüger, nauczyciel Matz i inni.
Przekazanie władzy odbyło się tego samego dnia. Starosta wyrzyski dr Stanisław Nowakowski pismem z dnia 21 stycznia 1920 roku wyznaczył do przejęcia władzy administracyjnej Józefa Reinholza. Pierwotnie miało się ono odbyć punktualnie o godzinie 1200, jednak z uwagi na nieobecność ks. Jana Dratwy, uroczystość przełożono na godzinę 1515. Protokół przejęcia brzmi: W myśl przepisów ugody polsko - niemieckiej dotyczącej przejęcia władz, winna z dniem dzisiejszym miejska administracja przejść pod władzę państwową, Rzeczypospolitej Polskiej i w tym celu w ręce pełnomocnika Rządu być oddana.
Burmistrz komisaryczny p. Lehmann zdaje niniejszym całkowitą administrację miejską włącznie istniejących budynków komunalnych i istniejących wartości majątkowych pełnomocnikowi Rządu Polskiego p. aptekarzowi Reinholzowi w miejscu.
Zdanie powyższe nastąpiło w obecności:
1. członków Magistratu: komisarycznego burmistrza Lehmanna, zastępcy burmistrza Matza, rajców: Jacobsohna, Lubenaua, Neufeldta.
2. radnych miejskich: Feniga, Loosego, Belacha, Walliga, Bartscha, Schauera, Byczka, Kunkego i Pinkusa
3. członków Rady Ludowej: aptekarza Reinholtza, prob. Dratwy, Misiaka, Drobczyńskiego, Żendkowskiego, Tomczyka i Bethkiego”.
Obecni potwierdzili dokument przejęcia administracji w mieście swymi podpisami. Następnie krótkie przemówienie wygłosił p. Reinholz, a po nim głos zabrał ustępujący burmistrz Lehmann. Kiedy przejmujący władzę wrócili na Stary Rynek do wojska i zebranej tam ludności miasta i okolic „Tłumy ogromne przybyły z patriotyzmu lub ciekawości, by zobaczyć po raz pierwszy naszych rogatych tzw. od tradycyjnych rogatywek, które wojsko nosiło, i dowiedzieć się, który oddział z nich po postoju w Łobżenicy przybędzie do ich miejscowości . Pułk rozlokowano bowiem następnie według rozkazów miarodajnych władz wojskowych tak wzdłuż jak i opodal granicy w miejscowościach jak Dźwierszno, Wiktorowo, Witrogoszcz, Stembionek, Łobżonka itd., a dla miasta samego została względnie dosyć silna załoga, która została rozlokowana pomiędzy obywateli miasta, a urażonym czuł się ten obywatel, któremu nie dano możliwości ugościć polskiego wojska. [...] To był Łobżenicy w zmartwychwstałej Polsce pierwszy dzień”.




Biblioteki
Galerie zdjęć
Filmy
Materiały dźwiękowe
Mapy


Tagi
cmentarz[11]; dworek[10]; gastronomia[4]; historia[7]; hotele [2]; jezioro/rzeka[28]; kościół [18]; miejscowość[74]; park dworski[3]; pomnik przyrody[9]; punkt widokowy/wzniesienie[3]; rezerwat przyrody[4]; szlak turystyczny[5]; twórcy[2];
wszystkie tagi >>

 
   



  Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich : Europa inwestująca w obszary wiejskie
Strona współfinansowana ze środków Unii Europejskiej w ramach osi 4 LEADER Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013